infoludek.pl szczecin polskienglishdeutsch
Szczecin, sobota
21 września 2019
imieniny: Darii, Mateusza, Wawrzyńca

szczecin
ZESPÓŁ SZKÓŁ NR 8 IM. ST. STASZICA (ZESPÓŁ SZKÓŁ EKONOMICZNYCH NR 2 IM. ST. STAS
Liczba przyjętych opinii: 124

   opinii
od młodszych od starszych


autor:  Damian T
status:  absolwent
dnia:  26.03.2009
... gdybym mial teraz wypelniac podobna ankiete (ubiegloroczny aosolwent: Technikum Ekonomicznego Nr 2 przy Al. 3-go Maja z czego jestem jaknajbardziej dumny), oceny moje brzmialy by 'mocna czworka' dla wszystkich bez wyjatkow. kazdy nauczyciel wymagal, ale naprawde nie byly to wymagania wziete z ksiezyca i przy odrobinie uwagi na zajeciach i ew. poczwiczeniu w zaciszu domowym problemu nie bylo (sam do pilnych nie nalezalem, a jednak dawalem sobie rade nawet na mrozacej krew w zylach fizyce czy towaroznawstwie z pania znana na bylej AR ;) ). owszem byly zgrzyty, ale szkola ta jako jedna z niewielu (patrzac na doswiadczenia rowniesnikow jak i innych znajomych) potrafi zrozumiec problemy jej uczniow (brawa dla pani Pedagog Marzenny M.), przystosowac sie do roznych 'problemow' (tych mniejszych i wiekszych), a przedewszystkim nauczyc i przedstawic material tak, by praca w domu sprawiala przyjemnosc, a nie problem. Z calym szacunkiem odnosze sie tu do pracy Pana wychowawcy Leszka S. (sceny ukazujace cierpliwosc jak i humor tego czlowieka powinny byc wystawiane w teatrze - jestem pewien, ze uzbierala by sie z jego kariery lekko 2-3 godz. streszczenie najlepszych kawalkow) , a takze Pani polonistki Jadwigi B. (choc miejscami bylo ciezko naprawde doceniam system nauki i mozolna prace tej Kobiety z duzego K, zwlaszcza koncowke czyli zostawanie po godzinach o przygotowanie do matury wliczajac w to czytanie naszych wypocin, kazdego z osobna od deski do deski - kto jeszcze dzis tak robi?), Pana Patryka A. (jego cierpliwosc przy tylu przedmiotach nieraz byla wystawiona na wiele prob, a jednak czlowiek ten byl w stanie podolac wyzwaniu i przedstawic nam swoja wiedze) czy chocby ksiedza Tomasza C. (jego konserwatyzm zabijala bardzo inteligentna rozmowa oraz nieprzecietna zdolnosc przemiawiania do uczuc ludzkich poprzez ambitny film i dyskusje na jego temat czego prozno szukac u 'suchych' teoretykow) ale takze wielu innych nauczycieli, ktorzy mimo wszystko sa przyjazni uczniom i staraja sie jak moga, by isc uczniom na reke. jezeli ja w tym momencie zawyzam ten wskaznik, to az strach pomyslec co jest i innych szkolach, bo naprawde nawet podczas nauki nie ocenialem zle tych nauczycieli... wszystko jednak zalezy od nastawienia wzgledem szkoly i nauki, a te coraz bardziej leca na leb na szyje i to mnie boli... mam brata w konkurencyjnym technikum i tam nie jest tak fajnie jak ja mialem, przynajmniej nie z jego relacji... daje do myslenia... (wszystko to powyzej w razie podwazenia jestem w stanie napisac pod swoim pelnym nazwiskiem bez cienia watpliwosci...). pozdrawiam cieplo wszystkich nauczycieli ZS8 - byla to dla mnie wielka przyjemnosc czerpac od Panstwa wiedze i inne przydatne w zyciu zachowania i obyczaje. Sto lat!
autor:  Ewa Kalinska
status:  absolwent
dnia:  29.09.2007
Cześć. Ja chodziłam do tej szkoły w latach 1990-1994 wspominam ja bardzo dobrze, chociaż nie zawsze było wesoło. Nasza klasa była wspaniała, tak ja wspominam, mieliśmy najwięcej mężczyzn w naszej klasie z wszystkich klas w szkole z tego powodu mogłyśmy być dumne. Najlepiej wspominam nauczyciela j.angielskiego Pana D. który potrafił być na wspólnej FALI z uczniami, a tak czasy nie były łatwe. Czasy mundurków, zakazań itp. Niestety nie skończyłam szkoły wyjechałam za granice, bardzo zalowalam ze nie mogłam być na studniówce z MOJA klasa. Niestety czasy mijają, my jesteśmy starsi i jedyne co nam zostało po EKONOMIKU to wspomnienia. W tamtym roku pierwszy raz od roku 1994 odwiedziłam ekonomik z moim mężem i dziećmi. Kiedy weszłam do budynku poczułam jakby czas minął i znowu byłam uczniem szkoły i miałam wspaniałą klasę gdzie większość czuła sie częścią czegoś wspaniałego. Tak było tylko przez chwile, przechodząc po korytarzach nowego budynku, spotkały mnie twarze i otoczenie które nie były mi juz znane, a rok był 2006. Jeżeli ktoś z mojej klasy czyta te słowa, to pozdrawiam cieplutko i może będzie okazja spotkania sie w gronie jeszcze raz.
autor:  nie ważne
status:  uczeń / student
dnia:  23.03.2007
Szkoła fajna. Wszyscy nauczyciele mili bez wyjątku. Najlepsi jednak to p. S-ekonomia, p. P-historia, p. B-polski i oczywiście p.MK-nieważne. Miła atmosfera a jednym minusem jest godzina kończenia lekcji -15- stanowczo za długo, ale ujdzie.............
autor:  Laura
status:  absolwent
dnia:  23.01.2007
Skończyłam tą szkołę 2 lata temu, bardzo miło ja wspominam zwłaszcza wychowawczynię P. Prof. Grajek która zawsze potrafiła nas wybronić kiedy juz ostro mielismy przechlapane i za to jej dziękuję, spędziłam tam 5 lat i to były wspaniałe lata, aż czasami chce sie wrocic:) dziekuje za dobrze zdana mature i za to ze dostalam tam niezla szkole zycia, pozdrowienia dla P.Prof.Pupkiewicz ktora bardzo dobrze przygotowala mnie do zawodu.polecam ta szkole..........
autor:  diabloo85
status:  absolwent
dnia:  11.01.2007
To juz 3 rok, gdy nie jestem uczniem tej szkoły, ale ze względu na powiązania różnorakie prawie codziennie w niej jestem... i nie wyobrazam sobie by m oglo byc inaczej. Spedzilem tu najwspanialsze 4 lata. Choc bylo wiele trudnych chwil, komplikacji, wymagan naukowych, to oddalbym wiele, by tam kontynuowac swoja edukacje a nie na jakis "studiach". Najcieplej mysle o mojej polonistce - ..., ..., mimo wszystko o ..., ktora wpoila w zycie mlodzienca zasady i zapal do dziedziny, ktorej uczyla. A przede wszystkim, ta szkola nauczyla mnie zycia, szacynku do ludzi i tradycji, zas Zespol ..., to rzecz, bez ktorej nie umiem zyc...
autor:  Paula
status:  uczeń / student
dnia:  11.01.2007
Chodzę do tej szkoły.Atmosfera super;) . Ogólnie zastrzeżenia mam do nauczyciela od Anglieskiego i nauczycielki od PP. Ale..no bywa.. ;) Jest ciężko jak w każdej szkole ale tu;p to.. Ale naprawdę ludzie nie wszyscy ale są super;) Pozdrawiam.
autor:  janek
status:  uczeń / student
dnia:  14.12.2006
chodze do tej szkoly juz 3 rok poczatek byl bardzo ciezki ale jakos przez to przebrnelem niezgodze sie z poprzednimi wypowiedziami ze trzeba ostro ... z nauka bo to nie prawda. Ja przez 3 lata uczylem sie niezbyt duzo a jednak nie mialem problemow z nauka, no moze poza matematyka gdzie zawsze mialem 2 ale to przez moje lenistwo i metody ... ale nie narzekam. Bardzo lubie lekcje z panem Skrzyniarzem moim zdaniem najlepszym nauczycielem w tej szkole, ciekawe lekcje angielskiego.Minusem jest placenie za szkole 60zl miesiecznie , te dodatkowe lekcje i siedzenie w szkole do 15 no i te apele na koniec i poczatek roku no i na wigilie straszne.
autor:  absolwent rocznik 1983
status:  uczeń / student
dnia:  08.09.2006
Szkoła troszke przesadzona ze wzgledu na ogromna ilosc godzin i bardzo mało wolnego czasu....Pozdro dla rocznika 83 a w szczególności dla 4D i wychowawczyni pani Łucji Kobylińskiej:::)))
autor:  rocznik 1980
status:  absolwent
dnia:  29.05.2006
Z perspektywy czasu wszystkie złe wspomnienia odchodzą w siną dal... i tak jest też z moimi wpsomnieniami z Ekonomika. Fakt, pamiętam, że tak jak wielu osobom tutaj na forum szkoła kojarzyła mi się z jakimś obozem pracy. Duża ilość godzin tygodniowo plus nauka w domu całkowicie mnie pochłaniała. Poza tym dobijające były zimy kiedy człowiek wychodził z domu i było ciemno, w tych murach też wiele światła dziennego nie ma, wracało się i znowu było ciemno. Ponadto nie cierpiałam całej tej pokazówki, otoczki i sztucznej propagandy. Apele, Niebieska w białych szpilkach, Pierścień Hallera, zawieszenie w prawach ucznia za przejście na czerwonym świetle lub narysowanie wisielca na szubienicy, zakaz wychodzenia ze szkoły podczas przerw i propozycja zbierania przez gospodarza klasy zamówień na jedzenie, a potem pisania podania do sekretariatu o pozwolenie na wyjście do sklepu czy McDonalda (kto był na tym apelu na pewno jeszcze pamięta gwizdy ;-)). Z drugiej jednak strony pamiętam i też te dobre rzeczy: swoją klasę (może nie całą), niektórych nauczycieli. Najbardziej zapadla mi w pamięć oczywiście Pani Pióro (kochana Pani, choć wydaje się być z początku żyletą), Pani Migdal, Pani Łaszewicz (którą tu biedną obsmarowano, a fakt jest taki, że biedna kobieta dostała naszą klasę - najgorszą w szkole - na pierwszym roku swojej pracy w LE2 i dzielnie przepchnęla wszystkich przez maturę), Pani Kobylińska (jedząca wiecznie jakieś landrynki i powtarzająca "no to zabieramy się do roboty!", a potem i tak nic z tego nie było ;-)), Pan Krzyżanowski (którego nikt tu o dziwo nie wspomniał, a który według mnie świetnie uczył angielskiego i potrafił zainteresować lekcją), Pani Warchoł (także kochana, choć z początku wydaje się nieprzystępna), no i wielu wielu innych tak naprawdę.... Ehhh... te wspomnienia... PS. i to nieprawda że jak się nie należy do Olimpii ani Kręgu to nie można mieć dobrych ocen. Ja tam nigdy nie miałąm pociągu do tego typu "kółek zainteresowań" a jednak skończyłam szkołę z bardzo dobrymi wynikami.
autor:  kicreb
status:  absolwent
dnia:  21.02.2006
ukonczylam w tej szkole technikum hotelarskie, i uwazam ze wybor tej szkoly to byla znakomita decyzja.polecam ja ludziom ktozy oczekuja czegos konkretnego i lubia wyzwania:)))bylo SUPER!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
opinie 1-10

© Szczecin 1998-2019 InterArt Studio
Wszystkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.