infoludek.pl szczecin polskienglishdeutsch
Szczecin, czwartek
19 września 2019
imieniny: Januarego, Konstancji, Leopolda

szczecin
ZESPÓŁ SZKÓŁ MECHANICZNYCH
Liczba przyjętych opinii: 9

   opinii
od młodszych od starszych
autor:  Piotr Gornicz
status:  absolwent
dnia:  21.11.2004
Hey!!!!! Klania sie rocznik 83-89, trzy lata w zawodowce i trzy nastepne w technikum.....hey ludzie!!!!....to na prawde swietna "BUDA"....ciekawy jestem, czy sa tam jeszcze moi starzy nauczyciele.....: "Zarowa" od matematyki, "Kaczor" od rosyjskiego, hey!!!....bylo ich wielu. To na prawde wspaniali ludzie. Po pietnastu latach przydaje mi sie do slownie wszystko, czego mnie nauczyli....... pozdrowienia dla wszystkich "metalowcow" i "metalowek"...."Misiek"
autor:  Radzik
status:  absolwent
dnia:  18.12.2003
Szkołę ukończyłem w 1970 r. Była wspaniała. Do dziś wdzięczny jestem pani profesor Reginie Miadzielec, że mną pokierowała. Okazało się, że bardziej byłem humanstą niż technicznym i mną bardzo delikatnie pokierowała i skończyłem historie na UAM w Poznaniu. Byłem w latach 70. na zjeździe, ale kontaktów nie mam, mieszkam w południowej Wielkopolsce. Dziś jestem pewny, jest to dla mnie przykre, że jako pedagog nie była przez władze doceniona. Była bardzo skromna, a władze jak to władze, oswiatowe też. Regina wielu innych też "wyprowadziła" na ludzi. Moim wychowawcą był Kazimierz Filiks, bardzo wyrozumiały. Ile wybryków mi podarował, nie mógłbym policzyć. Geniuszem, który się marnował, był prof Kiszakiewicz, jeszcze ze Lwowa. Bał się historii najnowszej i naszych wybryków, ale był erudytą, greka, łacina, francuski itd. w jednym palcu. Profesor Szymkiewicz od rosyjskiego, była przez nas kochana, choć było to w konflikcie z powodu przedmiotu. Dyrektor Stwora miał klasę, ale nie miał czasu nas uczyc matematyki przez swoja funkcję, uratowała mnie prof Regina. Od geografii prof. Kowalska była bardzo wymagająca, ale bardzo taktowna. Prof. Tymosiewicz podarował mi powazny wybryk. Nie wiem, czy dziasiaj znajdzie sie takich wuefistów. Bez przerwy zajadał jabłka, czemu nie mogliśmy się nadziwić. A prof. Zujewicz, za którym piszczały dziwczyny. Nawet jesli nie był 100-procentowym arystokratą, to mógłby ich uczyc kindersztuby. Gdzy zdawałem do Technikum, zadał mi pytanie, rzucając pudełko zapałek, dlaczego się zatrzymało. Po podstawówce nie byłem przecież w stanie sensownie odpowiedzieć. Miał dużo taktu. Profesor Konefał debiutowała za naszych czasów, miało duzp kompleksów, ale ponoć później była bardzo pewna siebie. dawała sie lubić. Profesor od chemii, bodajże Jabłońska, wspaniała, delikatna, taktowna, po prostu wspaniała. A "Julek" Domaradzki wspaniały wojskowy ojciec. Trzeba było być w internacie, by poznać jego klasę. Dziś, gdy sam jestem belfrem, powracam do mojej szkoły, do profesor Reginy Miadzielec. Wiele od niej się nauczyłem, równiez z podejścia do uczniów. Była to szkoła wyjątkowa. A to dlatego, ze miała wyjatkowa kadrę. Nie wspomniałem O "Kostusze", czyli profesor. Dąbrowskiej, ze Lwowa. Nie uczyła mnie, ale balismy się jej, jak ognia. Ona kazała 6 uczniom ze swojej maturalnej klasy po wycieczce do Warszawy (1970) iść do dyrektora Szustera i prosić go, by ich wyrzucił ze szkoły, za to, co sie stało w pociagu (ledwie spróbowali alkoholu). A profesor Szajko, który mnie męczył chyba dlatego, że jedna noga byłem z jego stron. Był strasznie pokręcony, ale jego lekcje były interdyscyplinarne, najmniej tam było nauczanego przedmiotu, ale za to było wszystko. Kochani ! mógłbym jeszcze o innych profesorach, ale to przciez nie książka. jeśli ktoś z Was chciałby kontaktu, to jestem otwarty i gotowy. Dziś jestem pewien, że nie była to zwykła, przeciętna szkoła. Rzuciło mnie daleko, ale o niej nie zapomniałem.
autor:  ALA
status:  uczeń / student
dnia:  12.11.2002
Cóż tu dużo pisać. szkola jest fajna, nauki duuuzzzooo(nie ma co ukrywac trzeba sie sporo uczyc).jesli chodzi o nauczycieli to moze zaczne od tych najbardziej fajnych takich jak Iwaszczuk:)i Dąbrowska.Naprawdę fajni nauczyciele.T. ma swój świat i nie trzeba nic umieć zeby miec na luzie 3,M:)))))))) zawsze pyta ale nigdy jej sie to nie udaje,zawsze gdzies wyjdzie.nom to tyle:)
autor:  Elzbieta Stofko
status:  absolwent
dnia:  13.10.2002
Duzo ciekawych i sprzecznych opinii. To tam teraz sa ochroniarze?????????? No , no. Matko Buoska do czego to doszlo. Nie narzekajcie. Nie kce wam sie uczyc. Caly szkopul w tem. Saniowa to nic. Kostucha to byla figura. Hehehehehe. "Perly to ja nie bede rzucac miedzy wieprze" Za nia zaraz Konefalka. Stwora (" Konia zrzede temu kto zna rozwiazanie , ale wy glaby kapusciane nie wiecie nic") i pare innych przypadkow cial pedagogicznych. Kazali sie mianowac profesorami. Hehehehehe. Dobry film wczoraj widzialem. Nic to jednak. Szkola byla super. Gdyby nam tylko chcialo sie uczyc. Oj przydalo by sie na stare lata.( Chociaz Kostucha kazala mi napisac 500 razy czy to" by" sie pisze razem czy osobno, takiego mi dala stresa ze do dzisiaj nie pamietam , wprawdzie minelo juz prawie 30 lat, ale 500 razy jest 500 razy. Jak widac platerowskie metody nauczania nie poskutkowaly >Dziewczyny mialy u niej prze.... gwizdane. No i jeszcze jedno palila w klasie. NIe wierzycie zapytajcie innych."By" do dzisiaj sie nie nauczylem, ale za to jaram jak stary. NIe dziwcie sie Saniowej> Ona kumplowala sie ze Stwora i tak na nia przeszlo. Kiedys nie byla taka zla. Moze wyniosla troche i jedzowata, ale w miare niegrozna.Nie uwierzylem na maturze na matmie wsparla mnie dobrym slowem, dodala otuchy. Za co jej bardzo dziekuje. Ale tak ogolnie to nie bardzo przyjemna byla.. Huryn to on byl dopiero. Husarkiem go nazywalismy bo tak smisznowato chodzil no i kawal z niego byl. Przeksztalcania wzorow nas uczyl w kolko. ... Pani Miadzielec byla w porzadelu. Reginka na nia mowilismy. Troche zastrachana taka. Jakos nie pasowala do reszty. Nurek- Posilek byla w deche. Klaniam sie unizenie. Bardzo mi przykro, ale z Ekonomiki nie pamietam juz dzisiaj NIC. A pewnie by sie przydalo to i owo. Pani Szymkiewicz- od rosyjskiego byla moja ulubiona. Dzieki niej trafilem kiedys nawet na ogolnoploska olimpiade jezyka rosyjskiego i nawet jakas tam nagrode zdobylem. Zawsze mialem zamilowania do jezykow. Obecnie plynnie mowie po rosyjsku , niemiecku i angielsku.Pozdrawiam Pania serdecznie dziekuje za zabakcylowanie mnie umilowaniem do jezykow , jesli te moje wypociny w jakis sposob dotra do Pani.Rozpozna mnie Pani, gdy tylko powiem , ze bylismy kiedys bardzo dawno na koloniach w Wielgowie Panowie od przedmiotow zawodowych byli za to SUPER. Moze dlatego , ze nie mieli ambicji pedagogicznych a oprocz szkoly mieli wlasne zycie prywatne. Pan Stachurski od miernictwa w porzadeczku byl. NIe czepial sie. Machnal schemat na tablicy i szedl do przodu. Kto chcial mogl skorzystac. Pan Debski( nie pedagog) dal pozyc. Pani Rygielska teraz juz chyba Hopek, miala z nami electronike.W porzadku kobitka byla. Mam nadzieje ze bedzie na jubileuszu. Pani od Geografii nie pamietam juz nazwiska. Ta co zlapala nas na paleniu papierosow. Zaprowadzila za Uszy do sekretariatu, gdzie byla Pani Konefal (Dyrektorka) i Pan Stachurski. By poskarzyc na nas. A Stachura na to: "NA twojej lekcji palili? NO nie ona na to. To czego sie ich czepiasz"( A czeba bylo po lapach Pani droga) Pani od Wu-efu, niestety nie pamietam juz nazwiska. Dzieki za organizowanie obozow i wspanialych wyjazdow nad morze.. Kazdy z nauczycieli wierzyl ze jego przdmiot jest najwazniejszy i robili co mogli by nam w te biedne, niedojrzale glowy cos wlozyc. Minelo juz tyle lat . Wiele refleksji sie nasuwa. Wiele wspomnien. Przyjemnych i nieprzyjemnych. Generalnie jednak bylo fajnie. Bardzo sie ciesze na uroczystosc jubileuszowa. Mam nadzieje spotkac tam wielu wspolbratymcow w walce o zdobywanie wiedzy. NIe moja intencja jest urazic nikogo. Jesli to uczynilem z gory goraco przepraszam. Intencja moich wypocin bylo wspomnienie. Minelo juz wiele lat. I wiele rzeczy moze przejsc do lamusa. Wielu z pedagogow zapewne juz nie ma. NIektorzy zapewne pomarli. Wiem , ze w programie jubileuszu jest odwiedzenie grobow nauczycieli. Mysle , ze to bardzo dobra idea. " Obys czyje dzieci uczyl". Ja? NIe daj Boze. Nalezy sie im za to czasc i chwala. I mysle, by te czesc im oddac warto poswiecic pare chwil > Za ich ciezko prace, za poswiecenie. Ponadto dziekuje bardzo organizatorom oraz wszystkim tym, ktorzy planuja zaszczycic swoja obecnoscia te przemila impreze. Zycze przyjemnej zabawy. Do milego. Absolwent PS, Co to za pomysl z tymi hafciarkami? Rade Miejska nie stac na osobny budynek dla tak przyszlosciowej i tak szybko rozwijajacej sie szkoly?
autor:  iceman
status:  absolwent
dnia:  28.08.2002
Szkola... Heh spedzilem w niej piec dlugich lat.. nie zapomne chyba nigdy wielu godzin jezyka polskiego z mrr J.G. Cichocka, Lub sciemy na lekcjach matematyki u naszej p. Sarny. Nienawidzilem tej szkoly przez cale piec lat. ale to na prawde dobra szkola, i fajni ludzie, duzo mnie nauczyli. choc nigdy w to nie wiezylem. teraz dziekuje im wszystkim.
autor:  Paulina
status:  inny
dnia:  06.03.2002
Mysle iz ta szkola jest super . Jest tu wszystko co chcecie wykonywac w zawodzie. PA
autor:  Jaro
status:  absolwent
dnia:  24.12.2001
Ja tylko tam chodziłem, ale było warto :}. Nawet mnie czegoś nauczyli?
autor:  adam sobczyk
status:  uczeń / student
dnia:  02.07.2001
spedzilem w tej szkole 6 lat od 1990 r.- zawodowka i tech. wieczorowe. Jedno jest pewne nigdy nie bylem biegly ( i nie jestem ) w przedmiotach technicznych, ale za moich czasow polski z Falarz a potem z Hajdukiewicz byl na poziomie. Historia i WOS z " Mrowa" byly zawsze ciekawe dla tych, ktorzy "czuli" te przedmioty, a niewielu je "czulo", wszak to szkola stricte techniczna i wiekszosc kolegow studiuje na polibudzie. Kilka niedobitkow, takich jak ja studiuje na uniwerku i kazdy daje sobie rade. My nigdy nie przepadalismy za praktykami na szkolnych warsztatach, trzeba bylo kombinowac ... Osobiscie najlepiej wspominam praktyki z F., kto z nim je mial ten wie dlaczego.<br.
autor:  zenek
status:  absolwent
dnia:  09.01.2001
Szkoła fajna, niektórzy nauczyciele mili.Bardzo lubiłem panią pedagog,ale z tego co wiem już tam nie pracuje.
opinie 1-9

© Szczecin 1998-2019 InterArt Studio
Wszystkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.