infoludek.pl szczecin polskienglishdeutsch
Szczecin, wtorek
18 czerwca 2019
imieniny: Elżbiety, Marka, Pauli

szczecin
V LICEUM OGÓLNOKSZTAŁCĄCE
Liczba przyjętych opinii: 139

   opinii
od młodszych od starszych


autor:  zią
status:  uczeń / student
dnia:  19.02.2007
Eh no co tu duzo mówić, matura z fizyki masz zdaną, z biologii zdana , z polskiego, angielskiego czy historii też, gorzej z chemią...generalnie jest ostro dużo do nauki pod presją, zarwanych nocy nie ma ale o wolnym czasie w tygodniu można zapomnieć. Jednak patrzac pod kątem matury więcej nauki i tak kazdemu wyjdzie na dobre, jednakże jeśli szkoła stawia sobie takie wymagania to powinna popatrzeć na ucznia jako człowieka a nie maszynę która ma zdać dobrze mature, pozatym każdy wie że w weselszej atmosferze i mniej restrykcyjnej uczeń czuje się lepiej i tego właśnie w Lo5 brakuje. A z dobrych stron to naprawde wykfalifikowane grono pedagogiczne(L.S., T.K.,M.K., W.G.), można znaleźć dużo ludzi z podobnymi zainteresowaniami czy ping pong na przerwach ;)
autor:  szaraczek
status:  absolwent
dnia:  19.10.2006
Moja piątka mocno przereklamowana.Skończyłam ją bez problemów 6 lat temu i wiem że nawięcej dobrego wnoszą tam uczniowie.Są równi i do rzeczy. A nauczyciele jak wszędzie: paru takich co mają osobowość i wiedzę(niemiecki Anna K, biologia z panią Konieczną, polski z Kacperska i może jeszcze angielski z Arturkiem K.) i sporo pozerów niestety. Fatalne warunki, ciasno, ale atmosfera ok. oczywiście uczyć się trzeba było najwięcej z najmniej potrzebnych przedmiotów a resztę podganiać samemu albo na korkach.Ale chyba tak jest w wielu szkołach?
autor:  ania
status:  absolwent
dnia:  02.08.2006
Super szkoła, fajni ludzie i świetna, beztroska atmosfera. Na studiach nie jest już tak wesoło. ps. pozdrowienia dla pani Dunin - zazdroszczę tym, którzy trafią pod jej opiekę:)
autor:  ens
status:  absolwent
dnia:  23.01.2006
szkola OK. Jak do niej zdawalem w 1996 to byla alkurat na najlepszym miejscu w wielu rankingach a ja bylem na tyle glupi ze sugerowalem sie tylko rankingami. Za co pozniej zaplacilem wysoka cene (trafilem do klasy z poszerzonym niemieckim a uczyla mnie p. B. Zoellner, kto mial z nia zajecia ten wie co to znaczylo..). Wtedy tego nie docenialem, ale teraz z perspektywy czasu zaluje ze sie nie przykladalem. Ludzie ktorzy mieli u niej 2 (mrn) zdawali DAM na ocene dobra! A spora czesc obecnie konczy studia na niemieckich uczelniach. To byla zdecydowanie najlepsza nauczycielka jaka spotkalem w zyciu, a skonczylem doodatkowo jeszcze szczecinska polibude na wydziale elektrycznym. W zyciu nie mialem problemow z matematyka poniewaz uczyla mnie p. Rosiak ktora moze nie miala tyle cierpliwosci do pedagogiki ale byla swietnym nauczycielem i wiedziala co jest wazne a co nie. I jak 1/3 roku poleciala na matmie i meczyla sie zeby zrozumiec calki i rownania rozniczkowe, ja mialem juz wolne z pozytywna ocena w indeksie. Na polski p.Masojć wprowadzila swoisty plan lekcyjny ktory zdecydowanie roznil sie od standardowych zajec z j. polskiego.Odgrywalismy na przyklad sceny z dramatów,sztuki, robilismy wycieczki po miescie w poszukiwaniu ciekawych zabytkow,bylismy ksztaltowani na szczecinian i polakow. Osobiscie uwazam ze ta trojka nauczycieli wplynela w jakims tam stopniu na to kim jestem dzisiaj i polecam ta szkole kazdemu, jesli te osoby nadal tam uczą. Bo poza nimi to generalnie srednio szkola wypada.
autor:  ned
status:  uczeń / student
dnia:  22.01.2006
Skonczyłem te szkołe pół roku temu. Wszystkie opinie o zarywanych nocach, ogromnych ilościach nauki czy gnębieniu przez nauczycieli to absolutne bzdury. Jak ktoś będzie sie chciał troche uczyć to bedzie miał piątki, jak ktoś będzie chciał się mniej uczyć to będą 4, jak ktoś olewa (ale z umiarem to zda na pewno). Kiedy teraz przyszła pierwsza sesja dopiero dowiedzialem sie to co nauka. W lo5 zdarzyło sie raz na miesiac zarwac noc albo dwie jak był gorący okres. Tutaj siedze nad ksiazkiami od tygodnia prawie bez snu. Wiadomo, jak ktoś nie ma żadnych ambicji i każdy obowiązek jest dla niego uciemieżeniem, to może narzekać, ale ja sadze ze pod wzgledem nauki, szkoła nie wymaga dużo, a tak naprawde uważam ze powinna wiecej. Uważam, że nie ma lepszej szkoły w szczecinie. Jest kameralna, ludzie sie znaja. Moze nie wszyscy ludzie sa swietni, .... Skonczysz te szkołe z gronem dobrych i solidnych znajomych. A jak trafisz na dobrych nauczycieli to mozliwosci dobrej nauki i rozwoju bedą ogromne. Minusem jest słaba infrastruktura. Troche za mało sal i kiepskie wyposazenie, ale przy wybrze szkoły chyba nie to jest najwazniejsze. Generalnie polecam. Lepiej nie mozna trafić. Spotakcie tam wartosciowych ludzi, i zdobedzeicie odpowiednie przygotowanie na studia. jak macie pytania to piszcie...
autor:  lisek=)
status:  uczeń / student
dnia:  17.01.2006
jestem w "piątce" już od pół roku i przyznaję, że gdyby ktoś 31 sierpnia powiedziałby mi, że zakuwanie w tej szkole do połnocy to normalka to wysmiałabym go. Ledwie wyciagnęłam na 4.0 i jestem z siebie duuumna, ale zyskałam za to spore wory pod oczami... Ogólnie nauczyciele są w porzo, jednak u niektórych lepiej nie wyrażać własnej opinii, jeśli jest sprzeczna z opinią belfra. Dla tych, którzy chcą się tu dostać moja rada: zastanówcie sie nad tym wyborem dwa razy. Jeśli macie naturę lenia to zapewniam was -piatka wam ją wykorzeni;p
autor:  ,
status:  absolwent
dnia:  26.09.2005
Trzy lata temu wpisywałam tu swoją opinię, będąc jeszcze świeżo upieczonym pierwszaczkiem. Teraz jako absolwentka mogę podsumować te trzy lata i właściwie po dłuższym przemyśleniu sprawy mogę tylko stwierdzić, że chociaż były takie dni, kiedy miałam wszystkiego dosyć, to gdybym teraz wybierała liceum na pewno poszłabym jeszcze raz do "piątki". Naprawdę świetna szkoła.
autor:  Kot
status:  inny
dnia:  04.03.2005
Cudowna szkoło super nauczyciele
autor:  gucio
status:  absolwent
dnia:  04.03.2005
szkoła jest beznadziejna. Ogólnie rzecz biorąc nastawiona na gnębienie ucznia i wyrobienie w nim przekonania ,że do niczego się nie nadaje. Każdy nauczyciel myśli, że jego przedmiot jest najważniejszy. Uczeń nie ma czasu na pogłębianie wiedzy z przedmiotu ,który go naprawdę interesuje i mógłby w jego dziedzinie coć osiągnść. To jest pewnie powodem tego,,,,,ze piątka straciła swój dawny prestiż i nie osiąga już zadowalających pozycji w rankingu a jej uczniowie nie są już w tak duzej liczbiejak kiedyś laureatami olimpiad. Nawet niektórzy wuefisci nie potrafią zrozumieć, że nie każdy ma predyspozycje co do niektórych ćwiczeń i bez drgnięcia ręki potrafić postawić z łaski 2, więc wf także potrafi stresować. Szkoła ta marnuje zdolności wielu uczniów, którzy się do niej wybierają a pragnę tu zazanaczyć, że są to a przynajmniej byli uczniowie z samymi czerwonymi paskami. Nagle w klasie 30 osobowej 2/3 uczniów przestaje się uczyć i zamiast 5 i 6 jak do tej pory osiagają w większości 3 albo i jeszcze gorzej. Nie wiem jaki to ma cel. Czyżby liczba piątek była jakoś limitowana? Coraz miniej kandydatów ubiega się o miejsce w tej szkole. Bo właściwie po co? żeby się przekonać jakim się jest beznadziejnym ,przeciętnym, stłamszonym? Poprzednik mówi ,że na studiach jest się anonimowym a ja uważam ,że to dpbrze przynajmniej jest się w miare możliwości sprawiedliwie ocenianym i każdy ma równe szanse a częsta zmiana wykładowców zapobiega uprzedzaniu się co do niektórych osób jak to ma miejsce w piątce. Byłbym tu niesprawiedliwy gdybym pominął tutaj wspaniałych nauczycieli, którzy wyróżniają się wśród szarej piątkowej rzeczywistości jak chociażby mgr C. czy W. a wspomniana pani K. wcale nie jest taka fajna. Dlatego każdy wybierajacy się do piątki niech się jeszcze raz nad tym zastanowi, bo nie jest ważne czy jest się w 5 czy 23 lo lecz tak naprawde to jakich ma się nauczycieli i jakie maja oni podejśie do ucznia i jego problemów. a do matury czy do egzaminu na studia i tak samemu trzeba się przygotować.Całe szczęście ,że od tego roku będzie nowa matura, przynajmniej wszyscy Ci którzy byli niedoceniani będą mogli już teraz się wykazać a nie dopiero na studiach. Teraz dopiero wyjdzie, która szkoła jest najlepsza. A ja mimo, iż minęło już parę lat nie odwiedziłem piątki do tej pory i jak na razie nie mam zamiaru tego czynić. Być może kiedyś to nastąpi bo podobno czas goi rany.
autor:  pani X
status:  absolwent
dnia:  03.03.2005
Czasami brakuje mi piątkowej atmosfery, bo jak się okazało na moich studiach atmosfera wcale nie jest lepsza niż ta która była w Vlo, no cóż muszę stwierdzić "nie doceniałam tego co miałam". Na studiach każdy staje się anonimowy, ciągłe zmiany prowadzących sprawiają, ze nie ma szans na wzajemne poznanie siebie i można odczuć że jest się traktowanym bardzo przedmiotowo. Sami studenci może nie walczą tak zaciekle o oceny (jak to miało miejsce w Vlo), jednak jak przychodzi sesja to atmosferka jest taka sama a nawet gorsza, bo często ludzie, którzy na prawdę mało sobą prezentują codziennie na zajęciach, w czasie sesji walczą jak lwy byle tylko było 3 a nie 3 albo coś w tym stylu - wg mnie żenada. Niestety muszę też stwierdzić same relacje między studentami w grupie sa dosyć formalne, często nie ma okazji do integracji. Wielu ma swoje towarzystwo z którym woli się spotykać, inni wyjeżdżają do domu, jeszcze inni przypominają sobie Twoje imię dwa razy w roku, gdy potrzebują Twoje notatki żeby mieli się z czego nauczyć na najbliższy egzamin. No cóż takie są realia, choć nie chcę uogólnień mojej wypowiedzi, bo z pewnością inni mają inne opinie. Moja jest taka. Radzę Wam cieszyć się z tego co macie, wiem że czasem jest cieżko, ale na prawdę w tym Vlo jest fajnie! Spróbujcie to docenić... Wiem wiem może czasem za dużo nauki, cóż czasami faktycznie ostro dawali w kość, ale dawno jużo tym zapomniałam, pamiętam tylko to co dobre... absolwentka 2001
opinie 1-10

© Szczecin 1998-2019 InterArt Studio
Wszystkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.